Masaż twarzy – relaks, czy istotny element fizjoterapii?

Na twarzy znajduje się kilkadziesiąt mięśni. Zaskoczeni prawda? Bardzo często dziwicie się, gdy w trakcie terapii masuje okolice twarzy i czaszki. Słyszę wtedy przeważnie – „to tutaj też są jakieś mięśnie?!” 

Oj tak. Są! I Są niesamowicie istotne dla całego naszego ciała. Jest to okolica, do której bardzo często kompensuje napięcie z szyi, kończyn, a także z narządów wewnętrznych. Dodatkowo mięśnie te uczestniczą w wyrażaniu emocji i nastroju oraz w komunikacji interpersonalnej (90% komunikacji przebiega bezsłownie). Mięśnie te oraz ich powiezie muszą więc być ciągle w stanie gotowości do odbierania bodźców ze środowiska zewnętrznego (mięśnie związane z naszymi receptorami – np. wzrokiem, słuchem) oraz wewnętrznego (wyrażanie emocji, stres). 

Wszystkie wyżej wymienione czynniki mogą powodować dużą ilość napięć, które gromadzą się w okolicy szyi, twarzy i głowy. Rezultatem mogą być bóle głowy, szumy uszne, zawroty głowy, bóle szyi i bóle promieniujące do kończyn górnych, zaburzenia widzenia, problemy w okolicy stawów skroniowo-żuchwowych itd.

Przykład? Proszę bardzo! 

Praca siedząca przy komputerze powoduje przeciążanie mięśni szyi, a stres związany z wykonywanym zawodem często powoduje nieświadome zaciskanie zębów i produkowanie napięcia w okolicy mięśni żwaczy oraz skroniowych (wielu z Was opowiada mi, że zauważyli u siebie zaciskanie zębów podczas pracy lub w nocy). Czy już widzicie zależność ? Dodajemy 2+2 i skutkiem mogą być np. bóle głowy.

Ciekawostką jest też fakt, że napięcie w okolicy mięśni twarzy, skutkować może pogorszeniem ekspresji emocji i nastroju! Na pewno znacie osoby, po których ciężko zobaczyć jakiekolwiek emocje, prawda?

Warto więc czasem przyjrzeć się trochę dokładniej swoim twarzom, bo naprawdę wiele można z nich wyczytać.