Rolowanie bocznej części uda – bezsensowna tortura?

Często obserwuje jak wielu sportowców krzywi się z bólu rolując boczną część uda (powięź boczną). Ból wypisany wtedy na ich twarzach pokazuje, jak nieprzyjemny jest masaż tej okolicy. Czy naprawdę jest sens aż tak cierpieć? Powięź boczna, to struktura, której włókna utworzone są z 2 mięśni – pośladkowego wielkiego oraz naprężacza powięzi szerokiej. Oba mięśnie wpływają przez to na jej napięcie: 
  • Jeśli napięcie, w którymkolwiek z tych mięśni jest zbyt duże, powięź również reaguje tym samym, co skutkować może np. bólem w bocznym przedziale kolana (np. kolano biegacza)
  • Jeśli z kolei oba mięśnie są rozluźnione, powięź będzie napięta fizjologicznie -> na tyle słabo, że nie wywoła żadnych dolegliwości i na tyle mocno aby zachować swoją funkcję, jaką jest stabilizacja kolana.
Wniosek nasuwa się sam. Rolowanie powięzi bocznej będzie miało dużo lepszy efekt, gdy skupimy się wcześniej na rozluźnieniu mięśnia pośladkowego oraz naprężacza powięzi szerokiej. W innym wypadku jest to wspomniana wyżej –> bezsensowna tortura.  Jeśli chcecie dowiedzieć się, w jaki sposób rolować pośladek i macie ochotę przeczytać więcej na temat autoterapii, to zapraszam TUTAJ.