Czy fizjoterapia może wpływać na narządy wewnętrzne

Pomysł wydaje się wręcz absurdalny. Bo niby w jaki sposób terapeuta mógłby masować elementy znajdujące się gdzieś głęboko w brzuchu, czy klatce piersiowej?

Otóż, jest wiele narzędzi, które umożliwiają tego typu pracę. Świetnym przykładem może być (Uwaga… chwila na utrzymanie Was w niepewności… jeszcze moment… no oczywiście!) 

Manipulacja Powięzi!

A jak to właściwie działa?

Jak już wiecie całe ciało połączone jest za pomocą powięzi Nie dotyczy to jednak tylko i wyłącznie mięśni. Podobna sytuacja ma miejsce także w przypadku naszych trzewi. Ta niesamowita struktura łączy narządy ze sobą oraz przyczepia je do ścian tułowia. Dzięki niej możliwa jest komunikacja między konkretnymi organami (np. ruchy żołądka, wywołujące wyrzut enzymów trawiennych ze struktur leżących w pobliżu) oraz odpowiednie ich umiejscowienie.  

To połączenie między narządami wewnętrznymi a ścianą tułowia powoduje, że nieprawidłowe napięcie naszego ciała, może przenosić się na narządy wewnętrzne i zaburzać ich pracę (np. napięcia w klatce piersiowej i brzuchu, prowokujące refluks żołądkowo-przełykowy). Kiedy taka sytuacja trwa zbyt długo problem z miejscowego może stać się bardziej ogólny i dotyczyć już nie jednego narządu lecz całych układów.

Jak to naprawić? 

Jedną z możliwości jest przywrócenie równowagi w napięciu mięśniowym w poszczególnych segmentach naszego ciała – na miednicy, brzuchu, klatce piersiowej oraz głowie i szyi. Uwolnienie tych spiętych miejsc spowoduje, że poszczególne narządy, mówiąc obrazowo, nie będą „ściskane” przez powięź i ze swobodą będą mogły wykonywać swoje obowiązki.

Drugim elementem jest praca nad układem psychogennym oraz Autonomicznym Układem Nerwowym, który odpowiada za unerwienie naszych narządów Ale nie będę Was już dziś zanudzał historiami o nerwach – o tym w kolejnych postach.